Współpraca z nami to sama przyjemność

W Warszawie ceny mieszkań lekko spadły, reszta kraju do góry

Listopadowy raport z rynku pierwotnego pokazał wyraźną różnicę między Warszawą a pozostałymi dużymi miastami. Podczas gdy krajowe metropolie zanotowały stabilizację lub niewielkie wzrosty cen, stolica jako jedyna odnotowała subtelny spadek średniej ceny metra kwadratowego. Eksperci z portalu RynekPierwotny.pl podkreślają przy tym, że deweloperzy w listopadzie nie zmieniali oficjalnych cenników – ruchy cenowe wynikały raczej ze struktury wprowadzanej oferty niż z faktycznych obniżek.

Według Marka Wielgo, analityka tego portalu, listopad i grudzień od lat są miesiącami, w których branża deweloperska chętnie wykorzystuje marketingowe okazje, m.in. Black Friday i Boże Narodzenie, co wpływa na odbiór cen, lecz nie zawsze jest widoczne w samych tabelach.

Dlaczego ceny w stolicy spadły

Niewielka korekta w Warszawie nie oznacza, że mieszkania faktycznie potaniały. To rezultat pojawienia się na rynku większej liczby lokali wycenionych poniżej 15 tys. zł za metr kwadratowy, co automatycznie obniżyło średnią. Tylko stolica miała tak wyraźne „odświeżenie oferty”, podczas gdy w innych miastach dominował segment średni, utrzymujący dotychczasowe poziomy cen.

Ceny nowych mieszkań w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi, Trójmieście i na Śląsku praktycznie nie drgnęły miesiąc do miesiąca. Wrocław tradycyjnie trzyma się nieco powyżej średniej, a Łódź pozostaje jednym z najbardziej stabilnych cenowo rynków – według Marka Wielgo to właśnie tam są największe szanse na utrzymanie miana najspokojniejszej metropolii pod względem zmian cen w nadchodzącym roku.

Trójmiasto z wyraźnym wzrostem rok do roku

W perspektywie rocznej różnice między miastami są bardziej wyraźne. Najmocniej wyróżnia się Trójmiasto, gdzie średnia cena metra kwadratowego nowych mieszkań jest obecnie o 5 proc. wyższa niż rok temu. Ten umiarkowany, ale stały wzrost świadczy o sile i odporności lokalnego rynku, który w ostatnich latach przyciąga zarówno nabywców z Polski, jak i inwestorów zagranicznych.

We Wrocławiu również widać wyraźne ruchy roczne na plus, choć nie są one tak dynamiczne jak w poprzednich okresach. Warszawa i Poznań utrzymują się natomiast w okolicach trzech procent wzrostu w skali roku, co eksperci interpretu­ją jako sygnał stabilizowania się sytuacji po ubiegłorocznych gwałtownych zmianach.

Co oznaczają te wyniki dla rynku

Listopadowe dane nie zwiastują przełomu, ale pokazują, że sprzedaż lokali wchodzi w fazę wyhamowania. Brak dużych wzrostów czy gwałtownych obniżek sugeruje, że popyt i podaż zaczęły się równoważyć, a deweloperzy ostrożniej zarządzają ofertą. Najbliższe miesiące pokażą, czy spadek średniej ceny mieszkania w Warszawie był jednorazowym efektem nowej struktury oferty, czy też początkiem szerszego trendu. Na razie jednak obraz sytuacji jest jasny: lokalne różnice będą się pogłębiać, a ogólnopolski rynek pierwotny pozostaje stabilny, choć coraz bardziej zróżnicowany.

Dodaj komentarz